środa, 6 sierpnia 2014

Raczkując ekologicznie (czytelniczo) z Alicją

W oczekiwaniu na wolną chwilę, w czasie której zgłębię meandry tekstu odnalezionej "Alinki" (vide: poprzedni post) zapragnęłam pochwalić się prezentem od przyjaciół z drugiego końca Europy czyli Pysia i Rysia. Pamiętacie, jak się zarzekałam, że nie lubię upraszczania i adaptacji oryginalnego tekstu Carrolla? Tym razem zmieniłam zdanie :-), nieco niżej napiszę dlaczego. Patrzcie i zachwycajcie się, jak ja:

Jennifer Adams
Alice in Wonderland
art by Alison Oliver
Gibbs Smith Utah, 2013
ISBN 978-1-4236-2477-6
BabyLit
Little Master Carroll


Książeczka sztywnostronicowa dla najmłodszych czytelników (od lat 0) jest bardzo kolorowa, prosta, acz zabawna, co docenią rodzice i opiekunowie tychże. Stron ma niewiele, bo tylko 22 (szkoda), ale za to jakie!

Takie:


(Alicja wpada do króliczej nory)


i takie:


(Kapelusznik z migającym nietoperzem i filiżanką)


a nawet takie:


(na łyżeczce śpi Suseł, mówiący przez sen "Migaj, migaj, migaj").

i jeszcze kilka innych.
Książeczka jest kwadratowa, wcale niemała, a to jednolite tło widoczne na kolażach wyżej dodałam, by uzupełnić standardowy wymiar kolażowego obrazka (wyjaśniam na wszelki wypadek).

To świetna możliwość rozpoczęcia przygody czytelniczej przez małego książkofila, raczkującego po podłodze i "czytającego" wszystkie gazetki reklamowe, ulotki tudzież nasze dokumenty, które nieopatrznie znalazły się w zasięgu małych, chwytnych rączek :-) A i dla przedszkolaka będzie też świetną lekturą, bo można poćwiczyć słówka albo odkrywać drobne elementy obrazków, np. zauważyliście kontury łyżeczek na tym czerwonym tle powyżej? Pierwsze koty (z Cheshire) za płoty!

Zatem zachwyt mój jest chyba zrozumiały? Ponadto książka nie jest ADAPTACJĄ, ale swobodną wariacją na temat "Alice in Wonderland". W dodatku nikt nie dokonał cięć ani przeróbek tekstu Carrolla, tylko zaproponował własny.

Co ważne książka powstała w sposób ekologiczny - z papieru z recyklingu z certyfikatem FSC lub z papieru z certyfikowanych przez PEFC zasobów lasów odnawialnych.

A jak się Wam podoba? :-)

PS Buziaki i uściski dziękczynne dla Pysia i Rysia za cudowny prezent! :-* :-*

4 komentarze:

  1. Ładna bardzo. Szczególnie mi się podoba ta strona z czajniczkiem. Cóż, gdybyś miała kiedyś dzieci, to od razu wiadomo, od czego zacząć je uczyć. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Sprawdza się w działaniu, w rzeczy samej. Jedyny minus książki - nie jest zęboodporna :-) A, i jeszcze drugi - nie ma zabezpieczeń przed rwaniem, zalaniem, spaleniem, zgnieceniem i wyblaknięciem od słońca. Nic nie jest doskonałe :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. W starej książce Jolanty Hartwig-Sosnowskiej "Wyobraźnia bez granic" z 1987 r. jest esej poświęcony Alicji. Niby nic nowego, ale jest kilka fajnych refleksji. Zresztą w jednym z wydań tej książki Tiennelowa Alicja jest na okładce. Pomyślałam, że może to się Pani do czegoś przyda. Pozdrawiam ciepło.

    OdpowiedzUsuń
  4. O! Dziękuję Pani ogromnie za informację :-)
    Wnikliwy Bibliotekarz to ogromny skarb.
    Ukłony
    Róża

    OdpowiedzUsuń